Dlaczego zdecydowałam się pomóc? Najprostsza odpowiedz - bo mnie do tej pomocy zaproszono. Zwykle nie szukam informacji o chorych dzieciach, raczej przed nimi uciekam. Trochę to takie zachowanie jak u dziecka - jak zakryjesz oczy to znikasz i mi też tak się wydaje - jak czegoś nie widzę to tego nie ma. I uwierzcie to nie tak że mam to gdzieś .. po prostu bardzo przeżywam takie sprawy i raczej jest to taki mechanizm obronny to nie patrzenie.
Kuba wygląda na super chłopaka, taki uśmiechnięty :) mam nadzieje, że uda jak najszybciej zebrać pieniądze na leczenie.
A teraz kilka informacji
Blog Kuby znajduje się tu http://kuba-chojnecki.blogspot.com/
Kury D. tu http://kura-d.blogspot.com/2012/01/prosba-o-pomoc.html
Wioletta która jest sprawcą namówienia mnie, pisze tego bloga http://bezdomna-szafa.blogspot.com/
No i jest również facebookowa strona o akcji http://www.facebook.com/events/309438415757951/
Wszystkich chętnych rękodzielników zapraszam do przyłączenia się, a tych którzy twierdzą, że mają dwie lewe ręce do przekazania 1% z podatku :)
A teraz myszka, może właśnie ona trafi na aukcje w Rabce. Jutro zrobimy sobie spacer na pocztę :)
To już ostatnia z różowych myszek :)






ja też zwykle z tego samego powodu nie biorę udziału. Przeżywam to bardzo, stąd ta akcja właśnie. Nie spodziewałam się, że poruszy tak wiele osób. Dziękuje! A mysz wspaniała. Cudna i kochana :) :) Kuba już uzbierał 1 ratę zostało drugie tyle i trochę, ale nie możlwie staje się możliwe. pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńdotarła! dziękuje!
OdpowiedzUsuńbardzo się cieszę :)
OdpowiedzUsuń