Dziś przedstawić wam chciałam rodzinkę królików. Uwielbiam ten jasny niebaranizowany polar. W dotyku jest... mmmm.. bardzo mięsisty i mięciutki. Strasznie jest miły. Zaczęłam naprawdę doceniać polskich producentów, polar jest w 100% wart swojej ceny a wracając do królików.. zrobiłam w 4 wersjach - dwie niebieskie i dwie różowe.
Po królikach wcisnę trochę prywaty. Muszę ale normalnie muszę wam się tu pochwalić kołderką której zrobienie zajęło mi ze 2 tygodnie.
W zasadzie moja przygoda z szyciem się od tego zaczęła, że wymyśliłam sobie uszyć Ali patchworkową kołderkę. Wydawało mi się to tak proste kiedy jeszcze moja wiedza o szyciu była zerowa. Kiedy zaś już co nieco się dowiedziałam zaczęłam szycie tej kołderki odkładać w nieskończoność, baaa nawet trochę bałam się pociąć gotowy już materiał, miałam wrażenie że go zniszczę swoim brakiem doświadczenia. W kołderce nie do końca udało się pikowanie ale.. Ali się bardzo podoba :) Nie może się od kołderki odczepić - stąd też zdjęcia są jakie są :)
Miłego oglądania
No a teraz moja.. eeee, Ali kołderka :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliczek. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 kwietnia 2012
środa, 4 kwietnia 2012
Tarzajki przytytulaśne czyli recykling kocykowy.Kot i królik
Co to są tarzajki ? to takie przytulanki które można wziąć na podłogę i się do nich poprzytulać, pomiętosić i wytarzać się z nimi :).
Skąd się one wzięły? Znajoma dała mi dwa, trochę już zużyte kocyki. Jej córcia dostała nowiutkie w zamian, ale z racji przywiązania dzieciątka, postanowiła namówić mnie do zrobienia czegoś z tych kocyków. I tym sposobem .. powstały TARZAJKI. Zrobione w totalnej improwizacji, wcześniej nie miałam doświadczenia z takim tematem.
Miałam do dyspozycji różowo jasny i biały kocyk. Postanowiłam zrobić króliczka i kotka. Tarzajki które powstały mają wypychane jedynie głowy - resztę stanowi sam kocyk.
A oto efekty recyklingowego zadania. Mam nadzieję że Ala odda je właścicielce bo kotek przypadł jej strasznie do gustu :)
Skąd się one wzięły? Znajoma dała mi dwa, trochę już zużyte kocyki. Jej córcia dostała nowiutkie w zamian, ale z racji przywiązania dzieciątka, postanowiła namówić mnie do zrobienia czegoś z tych kocyków. I tym sposobem .. powstały TARZAJKI. Zrobione w totalnej improwizacji, wcześniej nie miałam doświadczenia z takim tematem.
Miałam do dyspozycji różowo jasny i biały kocyk. Postanowiłam zrobić króliczka i kotka. Tarzajki które powstały mają wypychane jedynie głowy - resztę stanowi sam kocyk.
A oto efekty recyklingowego zadania. Mam nadzieję że Ala odda je właścicielce bo kotek przypadł jej strasznie do gustu :)
wtorek, 28 lutego 2012
Misie i królisie - przytulisiowe handmade na szybko
Wczoraj zmuszona zostałam do wymyślania nowych wykrojów. Dlaczego? Mój mały potwór postanowił podrzeć wszystkie które do tej pory stworzyłam i zachowałam. No cóż , takie życie , nie ma co się obijać tylko trzeba robić nowe :)
Usiadłam wiec i postanowiłam zrobić (po raz kolejny) misia i króliczka. Zainspirował mnie kolor biały i róż. Miało być słodko i przytulaśnie.Mam nadzieję że sprostałam zadaniu.
Zanim przejdę do opisu chciałam napomknąć, że miś będzie nagrodą w konkursie na fanpejdzu fejsbukowym :)
http://www.facebook.com/pages/Przytulisie/183913811707999
Misia zachciało mi się trójwymiarowego z doszywanymi rączkami i nóżkami. Jedynie jego łepek pozostawiłam troszkę taki 2D, nie myślcie sobie że nie potrafię zrobić wykroju , po prostu nie wszystko co jest bardziej złożone jest ładniejsze. Koncepcję miałam na taki właśnie pyszczek. Okrąglutki i prosty.
Może trochę miś ma za duże uszy ale mi się podoba.
Drugi z nich to królik. I teraz przyznaję się bez bicia, pomysł na długie ręce nie jest mój, widziałam go już w kilku miejscach i u różnych artystów pluszkowych.(na chwilę obecną nie wskażę wam u kogo bo nie pamiętam ale motyw przewija się i w polskiej twórczości i w zagranicznej również) Zakochałam się w tych długich łapkach tak samo jak zakochałam się w zamkniętych oczkach. Efektem połączenia dwóch moich ulubionych ostatnimi czasy motywów powstał ten oto królik
Usiadłam wiec i postanowiłam zrobić (po raz kolejny) misia i króliczka. Zainspirował mnie kolor biały i róż. Miało być słodko i przytulaśnie.Mam nadzieję że sprostałam zadaniu.
Zanim przejdę do opisu chciałam napomknąć, że miś będzie nagrodą w konkursie na fanpejdzu fejsbukowym :)
http://www.facebook.com/pages/Przytulisie/183913811707999
Misia zachciało mi się trójwymiarowego z doszywanymi rączkami i nóżkami. Jedynie jego łepek pozostawiłam troszkę taki 2D, nie myślcie sobie że nie potrafię zrobić wykroju , po prostu nie wszystko co jest bardziej złożone jest ładniejsze. Koncepcję miałam na taki właśnie pyszczek. Okrąglutki i prosty.
Może trochę miś ma za duże uszy ale mi się podoba.
Drugi z nich to królik. I teraz przyznaję się bez bicia, pomysł na długie ręce nie jest mój, widziałam go już w kilku miejscach i u różnych artystów pluszkowych.(na chwilę obecną nie wskażę wam u kogo bo nie pamiętam ale motyw przewija się i w polskiej twórczości i w zagranicznej również) Zakochałam się w tych długich łapkach tak samo jak zakochałam się w zamkniętych oczkach. Efektem połączenia dwóch moich ulubionych ostatnimi czasy motywów powstał ten oto królik
Subskrybuj:
Posty (Atom)






