Popsuła mi się maszyna. To jakaś wielka partia pecha. Samochód , komputer a teraz maszyna. Powiem tak !@$#!$$ i jeszcze !#$!%#^%%&
Szlak mnie trafia jeśli mam siedzieć bezczynnie.
W rozmowie ze znajomą zażartowałam sobie że wezmę się za szydełko. Jakoś mnie nigdy nie ciągnęło ale co miałam teraz robić? A szydełko się w domu znalazło i kordonek też :) wygrałam przecież w konkursie na najciekawszy upominek walentynkowy zestaw do rękodzieła. ( upsssss zapomniałam się wcześniej pochwalić ) Więc zdobyłam 3 miejsce w konkursie na portalu http://www.mamycel.pl/
Tu mała reklama , sponsorem moje nagrody był sklep http://www.beading.pl/ i to właśnie im, między innymi, zawdzięczam fakt, że zaczęłam szydełkować.
Mi się szydełko zawsze kojarzyło z babcinymi serwetami, oczywiście nie kwestionuję ich piękna ale dla mnie to NUUUUUUUUDAAAAAA. Zmuszona jednak do poszukiwań znalezienia sobie zajęcia na czas naprawy maszyny napotkałam miliony cudeniek wykonywanych właśnie tą techniką.
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam na szydełku był misio.Znalazłam go na cudnym blogu http://stwory.blogspot.com - zapraszam do przejrzenia bo naprawdę warto zobaczyć, że na szydełku można zrobić prześliczne rzeczy.
(A dokładnie tutorial misia się znajduje tu tu http://stwory.blogspot.com/2010/08/zrob-sobie-misia.html )
Oczywiście zanim zaczęłam misia musiałam dowiedzieć się jak to wszystko zacząć i tu dziewczyny powiem wam tak "jak się chce i ma czas to wszystko można :)" - google i wszystko jasne
A teraz pokażę wam mojego pierwszego szydełkowego misia. Proszę się nie śmiać bo to naprawdę pierwszy mój szydełkowy wytwór.
Miś jest malusieńki , ma oczka z koralików , wyszyty nosek. Ma głowie ma sznureczek bo powędruje do samochodu :) Mój R. przygarnął tą małą paskudę i zawiesił na lusterku.
Potem przyszedł czas na kurkę. Uznałam że to jest świetny czas na zrobienie ozdoby Wielkanocnej :)
Kurka z kurczaczkiem wyszła już nieco lepiej
Na koniec pokaże wam buciki i pudełeczko jakie zrobiłam wczoraj. Troszkę się nad nimi natrudziłam bo robiłam swój własny wzór bucików. Ale są przecudnie mięciutkie, zrobione z grubej włóczki dziecięcej. Brak im jeszcze guziczków, nie mogłam żadnych dobrać z tych co mam w domu wiec pokazuję bez guziczków.
Pamiętacie pewnie buciki filcowe? Sen z oczu mi spędzało wymyślenie do nich ładnego opakowania. Najpierw chciałam jakieś kupować ale koszty ładnego pudełeczka to jakaś masakra. Postanowiłam zrobić swoje. Jak wam się podoba?
Podsumowując : Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :). Maszyna będzie najprawdopodobniej jutro a ja nauczyłam się posługiwać szydełkiem i robić pudełeczka do bucików.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 marca 2012
wtorek, 28 lutego 2012
Misie i królisie - przytulisiowe handmade na szybko
Wczoraj zmuszona zostałam do wymyślania nowych wykrojów. Dlaczego? Mój mały potwór postanowił podrzeć wszystkie które do tej pory stworzyłam i zachowałam. No cóż , takie życie , nie ma co się obijać tylko trzeba robić nowe :)
Usiadłam wiec i postanowiłam zrobić (po raz kolejny) misia i króliczka. Zainspirował mnie kolor biały i róż. Miało być słodko i przytulaśnie.Mam nadzieję że sprostałam zadaniu.
Zanim przejdę do opisu chciałam napomknąć, że miś będzie nagrodą w konkursie na fanpejdzu fejsbukowym :)
http://www.facebook.com/pages/Przytulisie/183913811707999
Misia zachciało mi się trójwymiarowego z doszywanymi rączkami i nóżkami. Jedynie jego łepek pozostawiłam troszkę taki 2D, nie myślcie sobie że nie potrafię zrobić wykroju , po prostu nie wszystko co jest bardziej złożone jest ładniejsze. Koncepcję miałam na taki właśnie pyszczek. Okrąglutki i prosty.
Może trochę miś ma za duże uszy ale mi się podoba.
Drugi z nich to królik. I teraz przyznaję się bez bicia, pomysł na długie ręce nie jest mój, widziałam go już w kilku miejscach i u różnych artystów pluszkowych.(na chwilę obecną nie wskażę wam u kogo bo nie pamiętam ale motyw przewija się i w polskiej twórczości i w zagranicznej również) Zakochałam się w tych długich łapkach tak samo jak zakochałam się w zamkniętych oczkach. Efektem połączenia dwóch moich ulubionych ostatnimi czasy motywów powstał ten oto królik
Usiadłam wiec i postanowiłam zrobić (po raz kolejny) misia i króliczka. Zainspirował mnie kolor biały i róż. Miało być słodko i przytulaśnie.Mam nadzieję że sprostałam zadaniu.
Zanim przejdę do opisu chciałam napomknąć, że miś będzie nagrodą w konkursie na fanpejdzu fejsbukowym :)
http://www.facebook.com/pages/Przytulisie/183913811707999
Misia zachciało mi się trójwymiarowego z doszywanymi rączkami i nóżkami. Jedynie jego łepek pozostawiłam troszkę taki 2D, nie myślcie sobie że nie potrafię zrobić wykroju , po prostu nie wszystko co jest bardziej złożone jest ładniejsze. Koncepcję miałam na taki właśnie pyszczek. Okrąglutki i prosty.
Może trochę miś ma za duże uszy ale mi się podoba.
Drugi z nich to królik. I teraz przyznaję się bez bicia, pomysł na długie ręce nie jest mój, widziałam go już w kilku miejscach i u różnych artystów pluszkowych.(na chwilę obecną nie wskażę wam u kogo bo nie pamiętam ale motyw przewija się i w polskiej twórczości i w zagranicznej również) Zakochałam się w tych długich łapkach tak samo jak zakochałam się w zamkniętych oczkach. Efektem połączenia dwóch moich ulubionych ostatnimi czasy motywów powstał ten oto królik
wtorek, 21 lutego 2012
Kolejna porcja misi przytulisi
Misie tak jak i króliki są jedyne w swoim rodzaju. Nie ma dwóch identycznych. Każdy ma inną buźkę, inne ubranko, inną dekorację.
Standardowo nie mogłam się pohamować przed uszyciem części z zamkniętymi oczkami.
Misie są uszyte z polarku i bawełny ale starałam się tak dobierać kolory żeby nie wiało nudą, żeby były radosne i kolorowe. Mam nadzieję że się udało :)
Trochę tego będzie więc usiądźcie wygodnie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























