POLUBIENIE PRZYTULISI

poniedziałek, 7 listopada 2011

Bezduszna Matylda

Nie wiem czemu ale imię Matylda zawsze pasowało mi do żyrafy. ( I nie chcę tu obrazić żadnej Matyldy, bo swoją drogą Baśka to według mnie idealne imię dla kobyłki hehe :) )
Żyrafa Matylda powstała z myślą o maluszkach w wieku mojej Ali czyli około 7-8 miesięcy - stąd specyficzna grzywa oraz ogonek.
Tak jak większość moich projektów - Matylda powstała bez wykrojów znalezionych gdzieś w necie.
Nie jest do końca pusta, bo w środku ma wypełnienie poliestrowe tak jak wszystkie moje przytulisie. Ma imię - ale czy ma duszę ? historię? Żeby sprzedać ( takie teraz wymagania marketingu) mogę na poczekaniu stworzyć jakąś jej historię i pchnąć tą pseudo duszę ale wole tworzenie tej historii pozostawię jakiemuś brzdącowi, jego jego wyobraźnia przewyższa moją o 1000%.

Oto Bezduszna Matylda:







Żyrafy są super więc nie jest to ostatnia Matylda jaka powstała w mojej kolekcji. Już szykuje nowy projekt :)

piątek, 4 listopada 2011

Fioletowy ptaszek / violet bird

Nigdy jeszcze nie robiłam ptaszka i nie ukrywam, iż było to dla mnie nie lada wyzwanie.


Ptaszek został wykonany dla drugiej z bliźniaczek - Paulinki. (Wbrew pozorom każda z bliźniaczek ma swój styl i potrafi konkretnie określić swoje upodobania :) )
Paulinka oprócz ptaszków lubi kolor fioletowy.

Czy podołałam temu zadaniu?
( Dodałam zdjęcia z moją małą bestią żeby pokazać w przybliżeniu rozmiar. )





czwartek, 3 listopada 2011

Jak konik - to musi być różowy :)

A jak by inaczej jak nie różowy?

Konik jest zrobiony specjalnie dla jednej z bliżniaczek - Dominiki, bo z tego co się dowiedziałam od jej mamy to Dominika lubi : różowe z kolorów i konika ze zwierzątek.
Nie wiele myśląc wzięłam nożyczki i zaczęłam ciąć  ( nie szukajcie schematu bo nawet ja go nie mam  ),

Efekt końcowy różowego eksperymentu to ten oto mięciutki słodziak.






środa, 2 listopada 2011

A w pobliżu wylądowało UFO

 Wylądowało i  moja mała modelka znów załapała się na sesje zdjęciową.  Mam dziś tylko chwilkę na posta więc króciutko. Prosty projekt ufoludka więc i też  nie ma nad czym się rozpisywać.

I wybaczcie wszyscy jakość zdjęć ale mój aparat należy do tych nieprofesjonalnych.




poniedziałek, 31 października 2011

Bobo

Bobo powstał bo ...  no i nie wiem .. ale zaadoptowała go sama Mać Naczelna "Bachora" .
Swoją drogą ma kobitka zdrowie. Ja to nawet patrzeć na niego nie mogłam - tak mnie irytował - a w połączeniu z moim prywatnym bobo wywoływał skrajną nerwicę.
Przy okazji, skoro przy " Bachorze" jesteśmy to reklamować nie trzeba ale polecam przeczytanie wszystkim świeżo i mniej świeżo upieczonym mamom ... na odstresowanie. Mi niezwykle pomógł rozładować stres i spojrzeć na macierzyństwo z innej strony .. a jakiej to zobaczcie sobie sami
http://bachormagazyn.wordpress.com/2011/10/25/bachor-8/

A  Bobo wygląda mniej więcej tak ( zapomniałam zrobić fotkę z tyłu , szkoda bo też fajny)



piątek, 28 października 2011

Czy ryby gryzą?

Po zapoznaniu się z kolejnym pluszakiem można mieć wątpliwości :)
Rybka powstała w serii mniej sympatycznych bardziej jełopowatych.

czwartek, 27 października 2011