Jejku, ale urwanie głowy ostatnio.
Zrobiona już dawno - osa albo pszczoła( nie mogę się zdecydować ) Była już wcześniej pśćiółka ale postanowiłam odświeżyć nieco temat.
Z braku czasu nie rozpisuję się. Zostawiam wam do oceny czy to osa czy to pszczoła :)
piątek, 13 kwietnia 2012
wtorek, 10 kwietnia 2012
dziwny słoń
Zachciało mi się troszkę abstrakcji.
Bez większego kombinowania zabrałam się do roboty. Kolory jakoś dobrały się same, innej możliwości nie było.
Plan był taki. SŁOŃ.
Miał on jednak być inny niż dotychczasowe i chyba taki jest. Troszkę dziwny ale powiedzcie sami .. czy nie jest fajny? Typowy miękki przytulak :)
Bez większego kombinowania zabrałam się do roboty. Kolory jakoś dobrały się same, innej możliwości nie było.
Plan był taki. SŁOŃ.
Miał on jednak być inny niż dotychczasowe i chyba taki jest. Troszkę dziwny ale powiedzcie sami .. czy nie jest fajny? Typowy miękki przytulak :)
piątek, 6 kwietnia 2012
Mały sadysta
Dziś powraca temat bobaska. Chodził za mną od dawna ale jakoś czasu nie było zrealizować. Szkic powstał już jakieś 4 miesiące temu, został odkurzony i wdrożony do realizacji.
Koncepcja była taka : zrobić bobasa ściskającego misia lub innego zwierzaka a ostatecznie wypadło że będzie to kotek :)
Nie ma co się więcej dziś rozpisywać bo sprzątanie czeka.
Zobaczcie tego małego sadystę :D
Dzidzia kocha kotka bardzoooooo
Koncepcja była taka : zrobić bobasa ściskającego misia lub innego zwierzaka a ostatecznie wypadło że będzie to kotek :)
Nie ma co się więcej dziś rozpisywać bo sprzątanie czeka.
Zobaczcie tego małego sadystę :D
Dzidzia kocha kotka bardzoooooo
środa, 4 kwietnia 2012
Tarzajki przytytulaśne czyli recykling kocykowy.Kot i królik
Co to są tarzajki ? to takie przytulanki które można wziąć na podłogę i się do nich poprzytulać, pomiętosić i wytarzać się z nimi :).
Skąd się one wzięły? Znajoma dała mi dwa, trochę już zużyte kocyki. Jej córcia dostała nowiutkie w zamian, ale z racji przywiązania dzieciątka, postanowiła namówić mnie do zrobienia czegoś z tych kocyków. I tym sposobem .. powstały TARZAJKI. Zrobione w totalnej improwizacji, wcześniej nie miałam doświadczenia z takim tematem.
Miałam do dyspozycji różowo jasny i biały kocyk. Postanowiłam zrobić króliczka i kotka. Tarzajki które powstały mają wypychane jedynie głowy - resztę stanowi sam kocyk.
A oto efekty recyklingowego zadania. Mam nadzieję że Ala odda je właścicielce bo kotek przypadł jej strasznie do gustu :)
Skąd się one wzięły? Znajoma dała mi dwa, trochę już zużyte kocyki. Jej córcia dostała nowiutkie w zamian, ale z racji przywiązania dzieciątka, postanowiła namówić mnie do zrobienia czegoś z tych kocyków. I tym sposobem .. powstały TARZAJKI. Zrobione w totalnej improwizacji, wcześniej nie miałam doświadczenia z takim tematem.
Miałam do dyspozycji różowo jasny i biały kocyk. Postanowiłam zrobić króliczka i kotka. Tarzajki które powstały mają wypychane jedynie głowy - resztę stanowi sam kocyk.
A oto efekty recyklingowego zadania. Mam nadzieję że Ala odda je właścicielce bo kotek przypadł jej strasznie do gustu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
