Miałam taki bordowy cudny polar biruny i nie wiedziałam co z nim zrobić. Zrobiłam trzy misie ( na razie bo jeszcze sporo zostało ) Niestety żadne zdjecie nie oddaje tego cudnego koloru.
Standardowo każdy miś ma swój charakter.
Ala tylko nogami przebiera żeby się do nich dorwać. Bosszzzz co ja mam z tym moim łobuziakiem, ma tyle tych przytulaków i co chwila by chciała nowego...
Pierwszy - Jaś - ma chłopak styl, pod krawatem dwa cztery na dobę ale potrafi się w nim wyluzować! ;)
Drugi z nich to Antek - taki trochę niezdarny ale z wielkim sercem
Ostatni ,dodam jeszcze, że mój ulubieniec to Maciek - wielki gapcio ale poczciwy taki i słodziutki.