Dziś wrzucę wam tu zdjęcia nowych misiów Panda. Zrobiłam je jakiś czas temu ale nie było kiedy ogarnąć temat ze zdjęciami i resztą..
Misie są kontynuacją prototypu. Trochę pozmieniałam - troszkę inna buźka, lekko zmieniony wykrój. Obydwie pandy są wykonane tylko w jednym egzemplarzu :) Jedna z akcentami niebieskimi a druga różowymi
piątek, 22 czerwca 2012
wtorek, 19 czerwca 2012
Rocky. Mój pies obronny.
Rocky to pies obronny ! może tego nie widzicie bo właśnie śpi!
Niech was jednak nie zmyli niewinny wygląd tego psiaka, który od wczoraj stał się moim psem obronnym. Tak, moim, podkreślone i pogrubione :)
Do tej pory robiłam dla Ali i innych, jakoś nigdy nic nie zrobiłam nic dla siebie.
Rocky wkradł się cichcem do mojego serca i już tu zostanie. Ten malutki piesek to mieszanka rasy chihuahua ( po którym odziedziczył niewinny drobny pyszczek ) i jamnika ( po którym ma długaśne ciałko i upór ) Znalazł już swoje miejsce przy maszynie do szycia :) Tam pełni rolę inspiracyjną
Rocky ma mnóstwo zalet : nie trzeba go wyprowadzać, nie napaskudzi w mieszkaniu, nie zrzuca sierści , ma przyjemy zapach i zawsze ochotę do tulenia.
I powiem wam tak, było to wyzwanie zrobić pieska bo wcześniejsze nie do końca mi wychodziły. Z kotami zawsze było łatwiej. A pies? Pies to takie niewdzięczne bydle na przytulankę ale Rocky jest mistrzem słodkości i nie wierzę, że ktoś może go nie pokochać od pierwszego wejrzenia.
Tylko uważajcie! To pies obronny ;).
( Ala wtargnęła na sesję zdjęciową ale to nawet dobrze - przybliża rzeczywistą wielkość psiaka )
Niech was jednak nie zmyli niewinny wygląd tego psiaka, który od wczoraj stał się moim psem obronnym. Tak, moim, podkreślone i pogrubione :)
Do tej pory robiłam dla Ali i innych, jakoś nigdy nic nie zrobiłam nic dla siebie.
Rocky wkradł się cichcem do mojego serca i już tu zostanie. Ten malutki piesek to mieszanka rasy chihuahua ( po którym odziedziczył niewinny drobny pyszczek ) i jamnika ( po którym ma długaśne ciałko i upór ) Znalazł już swoje miejsce przy maszynie do szycia :) Tam pełni rolę inspiracyjną
Rocky ma mnóstwo zalet : nie trzeba go wyprowadzać, nie napaskudzi w mieszkaniu, nie zrzuca sierści , ma przyjemy zapach i zawsze ochotę do tulenia.
I powiem wam tak, było to wyzwanie zrobić pieska bo wcześniejsze nie do końca mi wychodziły. Z kotami zawsze było łatwiej. A pies? Pies to takie niewdzięczne bydle na przytulankę ale Rocky jest mistrzem słodkości i nie wierzę, że ktoś może go nie pokochać od pierwszego wejrzenia.
Tylko uważajcie! To pies obronny ;).
( Ala wtargnęła na sesję zdjęciową ale to nawet dobrze - przybliża rzeczywistą wielkość psiaka )
sobota, 16 czerwca 2012
Beżowe kotki
Tak mnie naszło.. zrobić kotki w takim troszkę naturalnym kolorze. Beż .
Troszkę to do mnie nie podobne bo zwykle bawię się kontrastami i stosuje takie żywe kolory ale tym razem chciałam spokojniej. Efekt bardzo mnie zaskoczył. Kotki mnie urzekły a Ale jeszcze bardziej :)
Kotki powstały w dwóch wersjach - Beżowo niebieskiej i beżowo brązowej. Nie wiem która lepsza. Niech każdy wybierze co woli :)
Troszkę to do mnie nie podobne bo zwykle bawię się kontrastami i stosuje takie żywe kolory ale tym razem chciałam spokojniej. Efekt bardzo mnie zaskoczył. Kotki mnie urzekły a Ale jeszcze bardziej :)
Kotki powstały w dwóch wersjach - Beżowo niebieskiej i beżowo brązowej. Nie wiem która lepsza. Niech każdy wybierze co woli :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















