Tydzień temu naszła mnie ochota na rogate bydle :) Czy to jelonek czy renifer - wszystko mi jedno. Jak zwał tak zwał.
Zaczęłam od uszycia rogów a potem samo jakoś dalej poszło.
Łepek, brzuszek, ogonek. Ogonek koniecznie musiał być !
Nogi zrobiłam takie same jak w lilowym koniku.
Nie miałam kiedy zrobić zdjęć dlatego dopiero dziś wam go pokazuje.
Ala to już standardowy punkt sesji zdjęciowych , nie żebym zmuszała do niej dziecko to raczej ona zmusza mnie do zrobienia jej zdjęć !
Przedstawiam wam lelonka