POLUBIENIE PRZYTULISI

Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 czerwca 2012

Rocky. Mój pies obronny.

Rocky to pies obronny ! może tego nie widzicie bo właśnie śpi!
 Niech was jednak nie zmyli niewinny wygląd tego psiaka, który od wczoraj stał się moim psem obronnym. Tak, moim, podkreślone i pogrubione :)
 Do tej pory robiłam dla Ali i innych, jakoś nigdy nic nie zrobiłam nic dla siebie.
 Rocky wkradł się cichcem do mojego serca i już tu zostanie.  Ten malutki piesek to mieszanka rasy chihuahua ( po którym odziedziczył niewinny drobny pyszczek ) i jamnika ( po którym ma długaśne ciałko i upór ) Znalazł już swoje miejsce przy maszynie do szycia :) Tam pełni rolę inspiracyjną
Rocky ma mnóstwo zalet  : nie trzeba go wyprowadzać, nie napaskudzi w mieszkaniu, nie zrzuca sierści , ma przyjemy zapach i zawsze ochotę do tulenia.
I powiem wam tak, było to wyzwanie zrobić pieska bo wcześniejsze nie do końca mi wychodziły. Z kotami zawsze było łatwiej. A pies? Pies to  takie niewdzięczne bydle na przytulankę ale Rocky jest mistrzem słodkości i nie wierzę, że ktoś może go nie pokochać od pierwszego wejrzenia.
Tylko uważajcie! To pies obronny ;).


( Ala wtargnęła na sesję zdjęciową ale to nawet dobrze - przybliża rzeczywistą wielkość psiaka )























poniedziałek, 12 grudnia 2011

Psomiś

Psomiś powstał zaraz za niebieskim misiem  - tak rzutem na taśmę zrobiłam trzy zwierzaki w tym stylu. (trzeci dopiero jutro lub pojutrze więc nie mówię co to jest ).
Psomiś jest taki pół psem pół misiem, a że nie mogę się zdecydować czym bardziej dlatego dostał takie właśnie imię.
Zrobiony jest standardowo z polarku, a zdobienia i wykończenia są z bawełny. Nosek i oczka szyty muliną.








środa, 23 listopada 2011

chał chał

Wczoraj nie miałam czasu ani ochoty nic publikować. Dziś też nie mam. Mam za to katar i złe samopoczucie
( Ala zasmarkana razem ze mną )a mimo to wrzucę tu coś.
Piesek - kolejny odgrzewany kotlet - nie wiem kiedy nadgonię z tymi postami.
Ostatnio zabrałam się również za zrobienie literek ale idzie mi to jak krew z nosa.. Powiem tak - nic mi się nie chcę. Czy to objawy jesieni? A może przeziębienie ... nie wiem.

Wrzucam wam pieska.













środa, 26 października 2011

Różowy piesek

Wcale nie taki słodki jak by się wydawał - ma przecież straszliwe zęby :)
 Ale... milutki i mięciutki