Dziś jestem bardzooooo zmęczona. Pół dnia nad wodą a pół tapicerując kanapę. Już prawie skończyłam. Ufff..i w chwili odpoczynku czas na posta
Karuzelkę zrobiłam już pare dni temu ale nie poszło mi ze zdjęciami :/ miałam zrobić jeszcze sesję ale przy Ali i z tym wszystkim na głowie jakoś nie mam czasu.
Tak więc nie miejcie mi tego za złe że takie brzydkie zdjęcia wrzucę.
Karuzelka jest w wersji chłopięcej ale już powstaje i różowiutka :) Straszną przyjemność mi sprawia robienie dla tych najmłodszych :) dlatego też pewnie będzie więcej karuzelek. Jeśli chcielibyście zobaczyć jakieś konkretne zwierzątka, przedmioty ( misie, słonie , samoloty itp ) w w mojej odsłonie karuzelkowej - piszcie w komentarzach a ja spróbuje sprostać zadaniu
Tym razem pierwszy plan zajęły ptaszynki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaszek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 lipca 2012
czwartek, 29 marca 2012
Szydełkowa flustracja. Miś , kurka i takie tam ...
Popsuła mi się maszyna. To jakaś wielka partia pecha. Samochód , komputer a teraz maszyna. Powiem tak !@$#!$$ i jeszcze !#$!%#^%%&
Szlak mnie trafia jeśli mam siedzieć bezczynnie.
W rozmowie ze znajomą zażartowałam sobie że wezmę się za szydełko. Jakoś mnie nigdy nie ciągnęło ale co miałam teraz robić? A szydełko się w domu znalazło i kordonek też :) wygrałam przecież w konkursie na najciekawszy upominek walentynkowy zestaw do rękodzieła. ( upsssss zapomniałam się wcześniej pochwalić ) Więc zdobyłam 3 miejsce w konkursie na portalu http://www.mamycel.pl/
Tu mała reklama , sponsorem moje nagrody był sklep http://www.beading.pl/ i to właśnie im, między innymi, zawdzięczam fakt, że zaczęłam szydełkować.
Mi się szydełko zawsze kojarzyło z babcinymi serwetami, oczywiście nie kwestionuję ich piękna ale dla mnie to NUUUUUUUUDAAAAAA. Zmuszona jednak do poszukiwań znalezienia sobie zajęcia na czas naprawy maszyny napotkałam miliony cudeniek wykonywanych właśnie tą techniką.
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam na szydełku był misio.Znalazłam go na cudnym blogu http://stwory.blogspot.com - zapraszam do przejrzenia bo naprawdę warto zobaczyć, że na szydełku można zrobić prześliczne rzeczy.
(A dokładnie tutorial misia się znajduje tu tu http://stwory.blogspot.com/2010/08/zrob-sobie-misia.html )
Oczywiście zanim zaczęłam misia musiałam dowiedzieć się jak to wszystko zacząć i tu dziewczyny powiem wam tak "jak się chce i ma czas to wszystko można :)" - google i wszystko jasne
A teraz pokażę wam mojego pierwszego szydełkowego misia. Proszę się nie śmiać bo to naprawdę pierwszy mój szydełkowy wytwór.
Miś jest malusieńki , ma oczka z koralików , wyszyty nosek. Ma głowie ma sznureczek bo powędruje do samochodu :) Mój R. przygarnął tą małą paskudę i zawiesił na lusterku.
Potem przyszedł czas na kurkę. Uznałam że to jest świetny czas na zrobienie ozdoby Wielkanocnej :)
Kurka z kurczaczkiem wyszła już nieco lepiej
Na koniec pokaże wam buciki i pudełeczko jakie zrobiłam wczoraj. Troszkę się nad nimi natrudziłam bo robiłam swój własny wzór bucików. Ale są przecudnie mięciutkie, zrobione z grubej włóczki dziecięcej. Brak im jeszcze guziczków, nie mogłam żadnych dobrać z tych co mam w domu wiec pokazuję bez guziczków.
Pamiętacie pewnie buciki filcowe? Sen z oczu mi spędzało wymyślenie do nich ładnego opakowania. Najpierw chciałam jakieś kupować ale koszty ładnego pudełeczka to jakaś masakra. Postanowiłam zrobić swoje. Jak wam się podoba?
Podsumowując : Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :). Maszyna będzie najprawdopodobniej jutro a ja nauczyłam się posługiwać szydełkiem i robić pudełeczka do bucików.
Szlak mnie trafia jeśli mam siedzieć bezczynnie.
W rozmowie ze znajomą zażartowałam sobie że wezmę się za szydełko. Jakoś mnie nigdy nie ciągnęło ale co miałam teraz robić? A szydełko się w domu znalazło i kordonek też :) wygrałam przecież w konkursie na najciekawszy upominek walentynkowy zestaw do rękodzieła. ( upsssss zapomniałam się wcześniej pochwalić ) Więc zdobyłam 3 miejsce w konkursie na portalu http://www.mamycel.pl/
Tu mała reklama , sponsorem moje nagrody był sklep http://www.beading.pl/ i to właśnie im, między innymi, zawdzięczam fakt, że zaczęłam szydełkować.
Mi się szydełko zawsze kojarzyło z babcinymi serwetami, oczywiście nie kwestionuję ich piękna ale dla mnie to NUUUUUUUUDAAAAAA. Zmuszona jednak do poszukiwań znalezienia sobie zajęcia na czas naprawy maszyny napotkałam miliony cudeniek wykonywanych właśnie tą techniką.
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam na szydełku był misio.Znalazłam go na cudnym blogu http://stwory.blogspot.com - zapraszam do przejrzenia bo naprawdę warto zobaczyć, że na szydełku można zrobić prześliczne rzeczy.
(A dokładnie tutorial misia się znajduje tu tu http://stwory.blogspot.com/2010/08/zrob-sobie-misia.html )
Oczywiście zanim zaczęłam misia musiałam dowiedzieć się jak to wszystko zacząć i tu dziewczyny powiem wam tak "jak się chce i ma czas to wszystko można :)" - google i wszystko jasne
A teraz pokażę wam mojego pierwszego szydełkowego misia. Proszę się nie śmiać bo to naprawdę pierwszy mój szydełkowy wytwór.
Miś jest malusieńki , ma oczka z koralików , wyszyty nosek. Ma głowie ma sznureczek bo powędruje do samochodu :) Mój R. przygarnął tą małą paskudę i zawiesił na lusterku.
Potem przyszedł czas na kurkę. Uznałam że to jest świetny czas na zrobienie ozdoby Wielkanocnej :)
Kurka z kurczaczkiem wyszła już nieco lepiej
Na koniec pokaże wam buciki i pudełeczko jakie zrobiłam wczoraj. Troszkę się nad nimi natrudziłam bo robiłam swój własny wzór bucików. Ale są przecudnie mięciutkie, zrobione z grubej włóczki dziecięcej. Brak im jeszcze guziczków, nie mogłam żadnych dobrać z tych co mam w domu wiec pokazuję bez guziczków.
Pamiętacie pewnie buciki filcowe? Sen z oczu mi spędzało wymyślenie do nich ładnego opakowania. Najpierw chciałam jakieś kupować ale koszty ładnego pudełeczka to jakaś masakra. Postanowiłam zrobić swoje. Jak wam się podoba?
Podsumowując : Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :). Maszyna będzie najprawdopodobniej jutro a ja nauczyłam się posługiwać szydełkiem i robić pudełeczka do bucików.
środa, 16 listopada 2011
śpioszki kokoszki
Znudzona zawiłościami postanowiłam stworzyć bardzo prostego przytulaka. Jego rolą ma być czuwanie nad miłym snem. Myślałam i myślałam... króliczek ..nie , owieczka..nie...
Coś prostego a zarazem ma być nietuzinkowe, niż całe te multum przytulanek sklepowych. Taką obrałam sobie strategię tworząc kokoszki :)
Idealnie pasują żeby wsunąć pod głowę i przytulić.
Polecam zarówno tym młodszym jak i tym starszym
Coś prostego a zarazem ma być nietuzinkowe, niż całe te multum przytulanek sklepowych. Taką obrałam sobie strategię tworząc kokoszki :)
Idealnie pasują żeby wsunąć pod głowę i przytulić.
Polecam zarówno tym młodszym jak i tym starszym
piątek, 4 listopada 2011
Fioletowy ptaszek / violet bird
Nigdy jeszcze nie robiłam ptaszka i nie ukrywam, iż było to dla mnie nie lada wyzwanie.
Ptaszek został wykonany dla drugiej z bliźniaczek - Paulinki. (Wbrew pozorom każda z bliźniaczek ma swój styl i potrafi konkretnie określić swoje upodobania :) )
Paulinka oprócz ptaszków lubi kolor fioletowy.
Czy podołałam temu zadaniu?
( Dodałam zdjęcia z moją małą bestią żeby pokazać w przybliżeniu rozmiar. )
Ptaszek został wykonany dla drugiej z bliźniaczek - Paulinki. (Wbrew pozorom każda z bliźniaczek ma swój styl i potrafi konkretnie określić swoje upodobania :) )
Paulinka oprócz ptaszków lubi kolor fioletowy.
Czy podołałam temu zadaniu?
( Dodałam zdjęcia z moją małą bestią żeby pokazać w przybliżeniu rozmiar. )
Subskrybuj:
Posty (Atom)
