Czuję ostatnio zmęczenie materiału, nie to że nie robię ale takie ogólne.Muszę też zmienić opcję zamieszczania postów, już nie będę publikować co dzień. Trochę mnie to męczy i rozwala mi dzień. Na zrobienie tego wykorzystuję każdą wolną minutę w trakcie dnia. Postanowiłam więc ograniczyć się i będzie może 2 posty tygodniowo ale postaram się lepiej do nich przygotowywać a nie jak do tej pory : jedną ręką piszę , drugą Alę tarmoszę . Wszystko do tej pory robiłam hmm jak by to nazwać, tak trochę na kolanie (a tego nie znoszę, ciągle dążę do perfekcji, bylejakość mnie wkurza, męczy i przytłacza, a czuję troszkę, że właśnie tak jest na moim blogu , BYLE JAK)
Dziś przedstawię wam 10 z 11 lal. Jedna już została adoptowana aleo niej później.
Oto Krysia, przykładna uczennica. Ma świetny biały kołnierzyk przez co wydaje się jakby ubrana była w strój galowy do szkoły. Dwa kucyki też robią swoje a brak górnej jedynki jasno określa jej wiek.
Krysia jest jak każda z lal bardzo wesoła i mięciutka. Nie ma niebezpiecznych elementów tak wiec już dla najmłodszego maluszka pasuje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lala. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 lutego 2012
czwartek, 9 lutego 2012
Szmacianka o ciężkich powiekach.
Tekla czy Elżbieta? Tak się zastanawiam .. hmmm bo i jedno i drugie mi pasuje.
Dzisiejsza lala różni się od pozostałych niebywałą ciężkością powiek. Nie twierdzę, że to źle ale jest to dość dominująca cecha jak się na nią spojrzy.
No dobrze, żeby nie została bezimienną nazwę ją Teklą Elżbietą .
Ale powiedzcie, fajna nie?
Odkryłam że uwielbiam kontrasty. Lubię pracować czarną nitką która nadaję nieco "komiksowy" wygląd, lale zdają się być narysowane.
Dzisiejsza lala różni się od pozostałych niebywałą ciężkością powiek. Nie twierdzę, że to źle ale jest to dość dominująca cecha jak się na nią spojrzy.
No dobrze, żeby nie została bezimienną nazwę ją Teklą Elżbietą .
Ale powiedzcie, fajna nie?
Odkryłam że uwielbiam kontrasty. Lubię pracować czarną nitką która nadaję nieco "komiksowy" wygląd, lale zdają się być narysowane.
środa, 8 lutego 2012
Lalka Agatka
Do typowej szatynki nie wiedzieć czemu pasuję mi imię Agatka .
Agatka ma przerwę między przednimi ząbkami co nadaje jej mnóstwo uroku. Filcowy guziczek na sukience jest niczym wisienka u tortu. Agatka nie jest grzeczną i ułożoną dziewczynką , to typowa chłopaciara. Lubi bawić się samochodami, biegać po drzewach , czasem nawet splunie hehe ale ani na moment nie zapomina o tym ,że jest dziewczynką. Ma przecież dwa kucyko-koczki i sukienkę
Zastanawiam się czy lale które zrobiłam są dla małych czy może dla dużych dziewczynek?
Agatka
Agatka ma przerwę między przednimi ząbkami co nadaje jej mnóstwo uroku. Filcowy guziczek na sukience jest niczym wisienka u tortu. Agatka nie jest grzeczną i ułożoną dziewczynką , to typowa chłopaciara. Lubi bawić się samochodami, biegać po drzewach , czasem nawet splunie hehe ale ani na moment nie zapomina o tym ,że jest dziewczynką. Ma przecież dwa kucyko-koczki i sukienkę
Zastanawiam się czy lale które zrobiłam są dla małych czy może dla dużych dziewczynek?
Agatka
wtorek, 7 lutego 2012
Julita Lolita - przytulanka z zadartym noskiem
Dziś znów mam mało czasu, Ala ma gorączkę , będzie króciutko.
Patrzę na tą lalę, patrze i co widzę? Julitę Lolitę , klasową piękność z zadartym noskiem. Blondynka z dużymi niebieskimi oczami, szeroki uśmiech. Kolejna lala do przytulania :)
Jak wam się podoba nr 7?
Patrzę na tą lalę, patrze i co widzę? Julitę Lolitę , klasową piękność z zadartym noskiem. Blondynka z dużymi niebieskimi oczami, szeroki uśmiech. Kolejna lala do przytulania :)
Jak wam się podoba nr 7?
poniedziałek, 6 lutego 2012
Lala Marlenka - szósty powód mojego dobrego samopoczucia
To już szósta lala. I znów pojawia się słodka blond głowa.
Nie wiem czy to moje wrażenie ale jest przesłodka. Uśmiech od ucha do ucha, wielkie zielone oczy, rumiane policzki. Ubrana jest w stylową sukieneczkę z kieszonką. Zapomniałam wcześniej wspomnieć o guzikach - są zrobione z filcu (przyczyną jest troska o najmłodsze użytkowniczki lal), żadnych drobnych plastikowych i metalowych elementów - mogą być przytulane przez dziewczynki w każdym wieku :)
Ta oto lala dostała imię Marlenka - spójrzcie sami , czy nie pasuje ?
Nie wiem czy to moje wrażenie ale jest przesłodka. Uśmiech od ucha do ucha, wielkie zielone oczy, rumiane policzki. Ubrana jest w stylową sukieneczkę z kieszonką. Zapomniałam wcześniej wspomnieć o guzikach - są zrobione z filcu (przyczyną jest troska o najmłodsze użytkowniczki lal), żadnych drobnych plastikowych i metalowych elementów - mogą być przytulane przez dziewczynki w każdym wieku :)
Ta oto lala dostała imię Marlenka - spójrzcie sami , czy nie pasuje ?
piątek, 3 lutego 2012
Sekret rudych włosów. Antosia
I kolejny rudzielec. Uwielbiam je , uwielbiam, uwielbiam ,uwielbiam. Coś jest w tych rudych włosach .
Coś takiego troszkę zadziornego, troszkę intrygującego. Te włosy sprawiają że patrząc na rudą lale od razu mi się buzia uśmiecha. Mam ochotę złapać tego rudzielca i przytulić :)
Tym razem nasza mała lala nie otrzymała ząbków za to uśmiech ma od ucha do ucha.
Jest po prostu przesympatyczna. Popatrzcie sami
Coś takiego troszkę zadziornego, troszkę intrygującego. Te włosy sprawiają że patrząc na rudą lale od razu mi się buzia uśmiecha. Mam ochotę złapać tego rudzielca i przytulić :)
Tym razem nasza mała lala nie otrzymała ząbków za to uśmiech ma od ucha do ucha.
Jest po prostu przesympatyczna. Popatrzcie sami
czwartek, 2 lutego 2012
Lalka Amelka
Nazywam lale zgonie z moimi subiektywnymi odczuciami, dzisiejsza ma na imię Amelka, jeśli ktoś poczuje się urażony to reklamację może mi na maila wysyłać ( rozpatrzę i odrzucę :P )
Teraz oficjalnie powiem wszystkim bo zapomniałam - rozpoczęłam działalność od wczoraj. I tak, pierwszy kop w tyłek mam już za sobą pewnie będzie ich jeszcze sporo, ale były też miłe słowa :) i za to wszystkim wam chcę podziękować. Zapewne zdajecie sobie sprawę z tego, że decyzja ta była dla mnie trudna i tym bardziej jestem wam wdzięczna za wsparcie :)
Po trochu zaczynam to wszystko ogarniać
A teraz zostawiam was sam na sam z Amelką :)
Teraz oficjalnie powiem wszystkim bo zapomniałam - rozpoczęłam działalność od wczoraj. I tak, pierwszy kop w tyłek mam już za sobą pewnie będzie ich jeszcze sporo, ale były też miłe słowa :) i za to wszystkim wam chcę podziękować. Zapewne zdajecie sobie sprawę z tego, że decyzja ta była dla mnie trudna i tym bardziej jestem wam wdzięczna za wsparcie :)
Po trochu zaczynam to wszystko ogarniać
A teraz zostawiam was sam na sam z Amelką :)
środa, 1 lutego 2012
Agatka
Agatka to kolejny wytwór moich rąk ale nie napiszę wam za dużo bo siedzi przy mnie mały sęp który nawet nie dał mi śniadania w spokoju zjeść. Ala zachowuje się ostatnio gorzej niż piesek, przyjdzie to to małe i piszczy za każdym razem kiedy coś jem. Właśnie dostała ciasteczko co znaczy że mam jakieś 5 minut wolnego :)
Agatka ma lat 7 bo już jej wyrosły obydwie jedynki, mocno dominując całą twarz. Dodatkowo została przeze mnie obdarowana zadartym noskiem i lekkim zezem. A co ? niech ma. I niech dzieci wiedzą, że nawet wśród lalek nie ma ideału. :P
Jest troszkę poważniejsza ale w dalszym ciągu wesoła i słodziutka.
Żebym nie została oskarżona o dyskryminację to: była blondynka, ruda , czas na brunetkę :)
Ok , czas się skończył . Ala skończyła ciastko.
Zastanawiam się jeszcze czy jakichś kokardek jej nie dorzucić na te kucyko-koczki?
Agatka :)
Agatka ma lat 7 bo już jej wyrosły obydwie jedynki, mocno dominując całą twarz. Dodatkowo została przeze mnie obdarowana zadartym noskiem i lekkim zezem. A co ? niech ma. I niech dzieci wiedzą, że nawet wśród lalek nie ma ideału. :P
Jest troszkę poważniejsza ale w dalszym ciągu wesoła i słodziutka.
Żebym nie została oskarżona o dyskryminację to: była blondynka, ruda , czas na brunetkę :)
Ok , czas się skończył . Ala skończyła ciastko.
Zastanawiam się jeszcze czy jakichś kokardek jej nie dorzucić na te kucyko-koczki?
Agatka :)
wtorek, 31 stycznia 2012
Laleczka Ruda Lilka
Oj będzie tego jeszcze żeby wam wrzucić. Każda inna , wesoła , mięciusia.
Tym razem "Ruda Lilka ". Ruda z przyczyn oczywistych , Lilka bo do tej pory nie znam żadnej osoby o takim imieniu a nie chcę żeby ktoś pomyślał, że to jego autoportret. Lilka nie ma jednego ząbka z przodu jak przystało na 6 latkę :) ale dodaje jej to mnóstwo uroku.
Z nasza laleczką bierzemy udział w konkursie fotograficznym na najciekawszy upominek walentynkowy na stronie http://www.mamycel.pl
Zachęcamy do brania udziału :)
Oto Lilka
Tym razem "Ruda Lilka ". Ruda z przyczyn oczywistych , Lilka bo do tej pory nie znam żadnej osoby o takim imieniu a nie chcę żeby ktoś pomyślał, że to jego autoportret. Lilka nie ma jednego ząbka z przodu jak przystało na 6 latkę :) ale dodaje jej to mnóstwo uroku.
Z nasza laleczką bierzemy udział w konkursie fotograficznym na najciekawszy upominek walentynkowy na stronie http://www.mamycel.pl
Zachęcamy do brania udziału :)
Oto Lilka
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Szmaciane lale
Pierwsza lala którą zrobiłam - Pipi - była zachętą do dalszego działania,
Ktoś mi powiedział, że z zamkniętymi oczami to troszkę ta dziwnie , że chciałby zobaczyć lalę z otwartymi. No, ale jak to z otwartymi ? W dalszym ciągu chyba nie wierzyłam we własne siły a " fatum lalowe" wydawało się być wciąż gdzieś w powietrzu. Ryzykuje, trudno najwyżej nie będę zadowolona.
I zrobiłam.Całą serię kolorowych , przytulaśnych, wesołych laleczek.
Zaczynam chyba wypracowywać po woli swój styl. Nie to, że wcześniejsze przytulanki nie były moje, bo były. Nie zgapialam od innych ani też nie używałam szablonów .. ale były każda jakby z innej parady albo jak inna para kaloszy.
Teraz to się powoli zmienia.
Zresztą będziecie mieli okazję ocenić sami :) . W zasadzie to cały mój blog jakoś powoli ewoluuje , zaczynam odczuwać satysfakcję, że do wszystkiego pomalutku dochodzę sama, że uczę się i rozwijam.
A teraz czas na pierwszą lale - przez niektórych uważana jako mój portret z małymi różnicami ;)
Niech jej będzie Barbórka.
Ktoś mi powiedział, że z zamkniętymi oczami to troszkę ta dziwnie , że chciałby zobaczyć lalę z otwartymi. No, ale jak to z otwartymi ? W dalszym ciągu chyba nie wierzyłam we własne siły a " fatum lalowe" wydawało się być wciąż gdzieś w powietrzu. Ryzykuje, trudno najwyżej nie będę zadowolona.
I zrobiłam.Całą serię kolorowych , przytulaśnych, wesołych laleczek.
Zaczynam chyba wypracowywać po woli swój styl. Nie to, że wcześniejsze przytulanki nie były moje, bo były. Nie zgapialam od innych ani też nie używałam szablonów .. ale były każda jakby z innej parady albo jak inna para kaloszy.
Teraz to się powoli zmienia.
Zresztą będziecie mieli okazję ocenić sami :) . W zasadzie to cały mój blog jakoś powoli ewoluuje , zaczynam odczuwać satysfakcję, że do wszystkiego pomalutku dochodzę sama, że uczę się i rozwijam.
A teraz czas na pierwszą lale - przez niektórych uważana jako mój portret z małymi różnicami ;)
Niech jej będzie Barbórka.
wtorek, 10 stycznia 2012
Lala Pipi
Wreszcie nareszcie ! Udało mi się !
Uszyłam lalę - starszą siostrę "bobo" :)
Czemu się tak cieszę ? bo robiłam chyba z 10 podejść do uszycia lali i za każdym razem wena totalnie mnie opuszczała. Ręce opadały i koniec roboty. A tak bardzo chciałam zrobić lalę...
Udało się wczoraj :)
Idea była taka : Lala ma być trochę szalona , mega radosna i taka.. dziecięca z wyglądu. Nie chciałam żadnej napompowanej lalki. Według mnie lala ma być najlepszą przyjaciółką małej dziewczynki a nie niedoścignionym ideałem. Dlatego też Pipi ma zadziorny nosek , jest piegowata , ruda i śmieje się do rozpuku :)
Wybrałam imię Pipi bo kojarzy mi się z zakręconą Pipi Lansztrung - swoją drogą boszzzzzzz jak ja zazdrościłam w dzieciństwie tej dziewczynce z filmu tego konia. Dobra, koniec moich przemyśleń.
Oto waszym oczom odsłaniam wesołą Pipi
(Czekam jeszcze na tło do zdjęć - zamówiłam sobie jednak - a co mi tam, niech stracę ;))
Uszyłam lalę - starszą siostrę "bobo" :)
Czemu się tak cieszę ? bo robiłam chyba z 10 podejść do uszycia lali i za każdym razem wena totalnie mnie opuszczała. Ręce opadały i koniec roboty. A tak bardzo chciałam zrobić lalę...
Udało się wczoraj :)
Idea była taka : Lala ma być trochę szalona , mega radosna i taka.. dziecięca z wyglądu. Nie chciałam żadnej napompowanej lalki. Według mnie lala ma być najlepszą przyjaciółką małej dziewczynki a nie niedoścignionym ideałem. Dlatego też Pipi ma zadziorny nosek , jest piegowata , ruda i śmieje się do rozpuku :)
Wybrałam imię Pipi bo kojarzy mi się z zakręconą Pipi Lansztrung - swoją drogą boszzzzzzz jak ja zazdrościłam w dzieciństwie tej dziewczynce z filmu tego konia. Dobra, koniec moich przemyśleń.
Oto waszym oczom odsłaniam wesołą Pipi
(Czekam jeszcze na tło do zdjęć - zamówiłam sobie jednak - a co mi tam, niech stracę ;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















