Dalsza część "hardkorowych " przytulisi. Na pierwszy rzut oka budzą dziwne reakcje ale jeszcze nie spotkałam osoby która po przeżyciu pierwszego szoku nie chciałaby ich przytulić. Niby straszne ale troszkę takie ślamazarne ( tak by powiedziała moja babcia), nieporadne .. po prostu do przytulania.
Czas przedstawić Amelkę, Antosie i Marcela :)
Wbrew pozorom dzieci je lubią
Basiu przytulisie cudne, ale Ala po prostu piękna, cudna do zacałowania i to niebieskookie spojrzenie :)
OdpowiedzUsuń