Zakochana w koniach od dzieciństwa a od jakiegoś czasu zmagałam się z zadaniem zrobienia nowego konika na specjalne zamówienie. Myślałam i myślałam.
Mam ten problem że zawsze przekombinuje. Zamówiony konik miał być prosty.
Zabierałam się do tego jak pies do jeża i nijak nie mogłam ugryźć a wczoraj zrobiłam stary myk. Nożyczki w rękę i jazda !
Tak naprawdę przy tego typu pracy nigdy nie jestem w stanie przewidzieć efektu końcowego. Wszystko okazuje się gdy wywrócę materiał na drugą stronę.
A Oto efekt.
Mogłabym go tulić godzinami.
On naprawdę jest słodki!!!
OdpowiedzUsuńRewelacyjny jest:)
Świetny różowy koń :)
OdpowiedzUsuńŚwietny! :)
OdpowiedzUsuńNa poczatku myślałam, że to jednorożec, bez uszek. A to konik i ma dwa uszka. Fajniasty:)
OdpowiedzUsuńAle słodziak! :) Do nieustannego przytulania :)
OdpowiedzUsuńslodziak :)
OdpowiedzUsuńCudowny konik :)
OdpowiedzUsuń