POLUBIENIE PRZYTULISI

piątek, 8 lipca 2011

Przygodę czas zacząć ...

Moje pierwsze pytanie - czy ja się do tego nadaję ? To że lubię wszelkie manualne prace, wiedziałam od dawna. Jednak nigdy nie było mi po drodze z tworzeniem całego tego majdanu dla brzdący.
Długo się nie zastanawiając wyposażyłam się w niezbędne akcesoria. Listonosz przyniósł paczuszkę a ja.. no cóż najpierw nie znalazłam czasu żeby się zabrać a potem ... potem ech jakoś tak szkoda mi było wykonać pierwsze cięcia w materiale. Uszycie pierwszego przytulisia zajęło mi ponad tydzień. Całość szyta była  ręcznie co wydłużyło proces powstawania przytulaka dla mojej lali ale opłacało się - efekt końcowy przeszedł moje oczekiwania.

3 komentarze: