POLUBIENIE PRZYTULISI

poniedziałek, 12 marca 2012

Przytulisiowe kotki

Zaniedbuje was ostatnio i to mocno ( Wiem , wybaczcie!) Alka chora, noce nie przespane i jakoś blog został odłożony na dalsze plany.  Cały czas jednak szyję i szyje i szyje ... Ostanie wyszły spod maszyny kotki. Nie wydaje wam się że te moje przytulisie stają się charakterystyczne? bo ja mam wrażenie, że z łatwością można odróżnić je od wszystkich innych :)
Aaaa, troszkę ostatnio zajęłam się dystrybucją i po woli przytulisie trafiają do mamowych kawiarenek :) co strasznieee mnie cieszy. Będzie można je tam kupić a przed tym dokładnie obejrzeć , dotknąć przy okazji napić się przepysznej kawki , zjeść ciastko a dziecia puścić aby pobuszował w zabawkach :) . Wiecie - często zdjęcia nie oddają realnego wyglądu a poza tym kiepski ze mnie fotograf.

 A teraz kotek, jest super plastyczny. Można go związać i przywiązać w dowolny sposób i zawsze wygląda słodko.
Popatrzcie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz