POLUBIENIE PRZYTULISI

piątek, 13 stycznia 2012

Mysia Przytulinka

Tak wiec oczom waszym ukazuję dziś druga z myszek. Ta również jest przedstawicielem wymiaru 2D jednakże  zupełnie nie można ich porównywać. Przytulinka jest typowym stworem łóżeczkowo-zasypiajkowym. Znów w wersji girl ( według ogólnie panujących zasad dotyczących różu - a nie moich)
Myszkę wyróżnia ogonek z tasiemki bawełnianej ( pozostałe użyte materiały - standard polar i bawełna). Schemat mysi jest bardzo prosty a haftowanie twarzy pozwala na tworzenie przeróżnych minek.


Ps. wynikiem zmęczenia było wszycie metki tył na przód - wybaczcie tak to jest jak się po nocy szyje










czwartek, 12 stycznia 2012

słodkości

Usiadłam wczoraj i zrobiłam kolejne dwie myszki, ale nie myślcie sobie że wam dziś obie pokaże. Jedna zostaje na jutro :P
Koncepcja -  biała myszka mało skomplikowana , prosta ale posiadająca element słodkości. Stąd praca w 2D ale myślę również o zrobieniu myszki w przyszłości takiej 3D.
Materiały użyłam standardowo polar i bawełna - elementy buźki wyszywane ręcznie.
Oto przytulisiowe słodkości :)













wtorek, 10 stycznia 2012

Lala Pipi

Wreszcie nareszcie ! Udało mi się !
Uszyłam lalę - starszą siostrę "bobo" :)
Czemu się tak cieszę ? bo robiłam chyba z 10 podejść do uszycia lali i za każdym razem wena totalnie mnie opuszczała. Ręce opadały i koniec roboty. A tak bardzo chciałam zrobić lalę...
Udało się wczoraj :)
Idea była taka : Lala ma być trochę szalona , mega radosna i taka.. dziecięca z wyglądu. Nie chciałam żadnej napompowanej lalki. Według mnie lala ma być najlepszą przyjaciółką małej dziewczynki a nie niedoścignionym ideałem. Dlatego też Pipi ma zadziorny nosek , jest piegowata , ruda i śmieje się do rozpuku :)
Wybrałam imię Pipi bo kojarzy mi się z zakręconą Pipi Lansztrung - swoją drogą boszzzzzzz jak ja zazdrościłam w dzieciństwie tej dziewczynce z filmu tego konia. Dobra, koniec moich przemyśleń.
Oto waszym oczom odsłaniam wesołą Pipi

(Czekam jeszcze na tło do zdjęć - zamówiłam sobie jednak - a co mi tam, niech stracę ;))















piątek, 6 stycznia 2012

Króliczek - pierwszy zametkowany przytuliś :)

Tadam ! :)
Mamy pierwszego zametkowanego przytulisia. Tak się stało że wypadło akurat na króliczka. a króliczek wydaje mi się być w stylu japońskim :) A przynajmniej mam takie skojarzenia.
Standardowo użyte materiały to polar oraz bawełna. Bużka króliczka jest wyszywana ręcznie a cały powstał w wielkiej improwizacji  wczorajszego wieczoru. Nie miałam żadnego planu ani pomysłu w głowie sięgając po nożyczki. Po prostu .. cięłam, dobierałam tkaniny, znów cięłam i szyłam. Efekt? Bardzo proszę :

Ps. W dalszym ciągu nie mam ładnego tła ale staram się z tymi zdjęciami naprawdę.




czwartek, 5 stycznia 2012

Biały Miś

Dzisiejszy  misio jest przeznaczony dla płci pięknej, Dominujący kolor różu niestety nie zachęca nie tyle chłopców co ich rodziców a ponieważ ostatnimi czasy poświęciłam trochę czasu typowo chłopięcym pluszakom, postanowiłam tymże misiem zrobić ukłon w stronę małych kobitek ( albo i dużych  ;) )
Nie ukrywam, że szlak mnie trafił przy robieniu zdjęć - znów dziś ciemno jak diabli i nie mogę przez to w pełni pokazać wam urody misia. Trudno - musicie zadowolić się tym co jest!
Tak więc dziś powracamy do tematyki misia. Mnie on powalił - jest słodszy niż kilo cukru i ma taką niewinną minkę. Sami zobaczcie




środa, 4 stycznia 2012

Czy należy się bać zmutowanych myszy?

Sami popatrzcie na tą zmutowaną myszkę- przytulilibyście?.
Ostatnio miałam kilka koncepcji żeby zrobić myszkę. Zrobiłam chyba ze sto szkiców albo i więcej. Znalazły się tam szkice dużych , chudych , małych , słodkich i zaczepnych - a ja wybrałam projekt ten najbrzydszy z brzydkich i poddałam realizacji. Jak to mawia moja mama " nie to ładne co ładne ... itd". Myszki to kolejny wdzięczny temat  więc na pewno ale to na pewno powróci :)

Moja przytulisowa myszka wygląda tak:




wtorek, 3 stycznia 2012

Zabawki dla małych chłopców cz. 2/ toys for babies boys part 2

Los chciał że mam dwóch małych ( bo większych też mam dwóch ) siostrzeńców. Obaj oscylują w granicy +- 2 miesiące w stosunku do Ali - tak więc nie było innego wyjścia jak zrobić drugą zabaweczkę chłopięcą.
Helikopter przyszedł mi do głowy od razu choć nie do końca wiedziałam jak go zrobić. Tak zwana pomroczność jasna albo co... Musiałam użyć googla żeby zobaczyć jak wygląda prawdziwy helikopter.
Do zrobienia tejże zabawki  użyłam standardowo polaru ale dodałam również elementy takie jak kolorowe wstążeczki i bawełnę. Chciałam żeby helikopter był kolorowy i jednocześnie mięciutki i ciekawy ( stąd tasiemkowe śmigła rewelacyjnie nadające się do ciągnięcia przez maluszków. )


To by było na tyle jeżeli chodzi o opis, wizualnie prezentuje się tak :