Właśnie ... Planowy Benek okazał się być jednak dziewczynką.
Porwałam się na słonia i była to niezastąpiona lekcja uczenia się na własnych błędach.
Następne słonie pójdą już gładko ale teraz mam pomysł na kotka.
Czas zaopatrzyć się w odrobinę nowego materiału :)
Wyszła przesympatyczna słoniczka!
OdpowiedzUsuńZawsze się tylko boję takich koralikowych oczu, bo moja ponad 2-letnia łobuzica wyjada zawsze wszystko, co tylko trochę odstaje ;)
Wiolu, moja jeszcze nie dorosła do tego ale pewnie szybko się tym zainteresuje. W następnym przytulisiu pomyślę nad lepszym rozwiązaniem dla maluszka.
OdpowiedzUsuńŚliczna słonica, jak na początek. Następna będzie łatwiejsza. Tworzenie dla dzieci jest bardzo wdzięczną czynnością, zwłaszcza, jeżeli chodzi o przytulanki...
OdpowiedzUsuńSłodka słonica!!!!
OdpowiedzUsuńBardzo ślicznie uszyta. I te kolorki takie fajne!