Żyrafę zrobiłam po raz drugi bo wdzięczna z niej bestia. Kolory wybrałam nieco eksperymentalnie.
W efekcie czego powstał ten oto przeuroczy pluszak którego nigdy nikomu nie oddam bo zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia.
Żyrafka jest nieco krzywa, kilka rzeczy nieplanowanych wyszło w trakcie ( ale skoro nie widać co jest źle nie będę wskazywać własnych błędów )
Przedstawiam wam zatem moją prywatną maskotkę, jest ona dosyć spora .. a zresztą zobaczcie sami :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz