POLUBIENIE PRZYTULISI

piątek, 27 kwietnia 2012

Misiowe kreacje cz 2 czyli nie znoszę nudy

Powstała kolejna partia misiów. Nie są to zwykłe misie, każdy z nich jest inny. Każdy czymś się wyróżnia. Jest ich tak dużo że daruję sobie jakieś długie opisy i wrzucę wam tylko po jednym zdjęciu każdego. Dlaczego robię każdy inny? Nie znoszę nudy i rutyny. Tworzenie czegoś jest dla mnie motorem napędzającym, wpływa pozytywnie na nowe odkrycia, nowe pomysły..

No dobrze, jak zauważyliście już zapewne nie lubię pisać, zostawiam więc do waszej oceny to oto stadko misiowe. Mam nadzieję że kolorem i treścią wprowadzi was w dobry nastrój :)

Taka ilość musi wam zrekompensować mój długi brak aktywności.

































10 komentarzy:

  1. misie są naprawdę super! co jeden to ładniejszy ;-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ wielka misiowa banda! Nie potrafię wskazać, który najbardziej mi się podoba. Są super kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jakie fajne misie))Naprawde poprawiaja humor)

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG!!

    Ty wiesz, że szyjesz najpiękniejsze misie na świecie? One maja najsłodsze minki jakie widziałam :) CUDO!

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziutkie są Twoje misie,podziwiam ich garderobę!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. absolutnie cudowne przytulasie, ujmują za serce, do tego w takiej ilości, jestem pod wrażeniem, toż to niemal hurtowa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze misiowe stadko i do tego w ślicznych ubrankach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. oszalala! :D Tyyyle miskow, ile czasu to szylas ?! fajowe jaka kubraczki :)

    OdpowiedzUsuń