środa, 2 maja 2012
Love krowe
Ciężki miałam wczoraj dzień.. a wszystkiemu winny jakiś paskudny rotawirus, który rozwalił mnie całkowicie. Zanim jednak zmusił mnie do porzucenia maszyny coś uszyłam. Krowa. Już kiedyś była krówka ale jakiś czas temu powstała nowa koncepcja. Chciałam zrobić taką nieoczywistą przytulankę .. bo wiecie - owieczki i króliczki to same z siebie są słodziutkie ale zrobić przesłodką krowę to już według mnie wyzwanie. W krowie wykorzystałam materiał recyklingowy z koszuli bawełnianej - gdyby nie ta koszula to chyba nie dobrała bym idealnie pasującego wzorku na nóżki i uszka. Zobaczcie zresztą sami ( Nigdy nie mogę się zdecydować na wybranie ktoregoś zdjęcia więc wszystkie wam wrzucę )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Krowa jest słodziutka! Po prostu śliczna! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzesłodka :)
OdpowiedzUsuńUrocza... A budowa wieży wymęczyła ją całkowicie. Usnęła bidulka... :D
OdpowiedzUsuńŚliczna łaciatka:)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie po wyróżnienia!!! Pozdrawiam słonecznie ;-)
OdpowiedzUsuń