POLUBIENIE PRZYTULISI

środa, 9 maja 2012

Chodzi lisek koło drogi..

Miałam sporo pomarańczowego polaru i nie do końca wiedziałam co z nim zrobić.
Lisek - łatwo powiedzieć ! trochę się namęczyłam ze zrobieniem pyszczka nie ukrywam. Tylko skończyłam szyć, Ala myknęła pod paszkę liska i wylądowała z nim w łóżeczku. Jak można dziecku zabrać zabawkę? Nie można. Lisek jest już jej.( Matko kochana, ja niedługo jej nie znajdę w tych pluszakach!)
Szybciutko zrobiłam nowego , dodałam nieco więcej słodyczy i powstał ten oto pluszaczek :)
Znów nie mogę wybrać kilku zdjęć - prawie każde mi się podoba
























8 komentarzy:

  1. Jaki Rudasek...!!! Nie przestajesz zadziwiać...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno nie polubić tak sympatyczną mordeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny lisek i inne zabawki...świetne są misie z kwietnia, milusie i nie banalne!

    OdpowiedzUsuń
  4. O jejku jakie cudeńko! Jestem tutaj pierwszy raz, ale z wielką radością dodam ten blog do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. przecudowny!!!! masz talent kobieto!!

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku co za genialny lisek :))

    OdpowiedzUsuń