POLUBIENIE PRZYTULISI

niedziela, 27 maja 2012

sowy , sowy...


Kilka osób mi ostatnio zwróciło uwagę że za dużo mam tych wzorów.
Powiedzcie czy wy też uważacie że za dużo różnych wzorów wprowadzam?
Nie znoszę nudy, dlatego co raz muszę coś nowego zrobić.
Wczoraj wieczorem wyskrobałam sowę ( matko kochana ale się robię komercyjna! ), dziś zrobiłam drugą. Potem zdjęcia w trakcie Ali snu, i oto oczom waszym zaraz przedstawię te dwa słodkie ptaszyska.
Nogi mają takie jak te z karuzelki tyle że z grubszej włóczki - zrobione na szydełku.
Chciałam żeby nie były podobne do tych które widzę u "konkurencji" dlatego też otworzyłam wyszukiwarkę googla i wyszukałam sobie zdjęcia prawdziwych sów.
 Miałam wam jeszcze ponarzekać że zmęczona jestem i brak weny... ale nic z tego - koniec pisania bo Ala już piszczy!


















 


8 komentarzy:

  1. Hu huuu... Zabawne takie... ;)
    Lubię te Twoje przytulaski... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje inno :) Twoje Lale też są cudne

      Usuń
  2. Jedno na pewno trzeba przyznać - Twoje przytulisie są niepowtarzalne! I zawsze urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - dziękuję. Bardzo się staram żeby właśnie zrobić "coś innego".

      Usuń
  3. Twoje Przytulisie są jedyne w swoim rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę piękne te "sowiska". Zupełnie inne od tych sów, które się widzi dookoła. Mają swój charakterek:) Myślę, że nowych wzorów nigdy za dużo. Człowiek przecież musi się rozwijać, szukać, sprawdzać... Poza tym tutaj wszystkie są niepowtarzalne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Миленькие) Обожаю яркие игрушки)

    OdpowiedzUsuń
  6. prześwietne są :)
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń