To najnowsza karuzelka jaka powstała. Pewnie zrobię jeszcze w wersji dla dziewczynek ale to już trochę później.
Tym razem zrobiłam cztery myszki z białego polaru, wyszyłam im buźki , doszyłam filcowe policzki.
Po skończeniu stwierdziłam że jak są myszki to musi być i kotek. I tak oto powstała ta karuzelka ze śpiącym kotkiem i tańcującymi w koło niego myszkami.
Kotek ma nietypowe wąsy bo tym razem - po raz pierwszy - żyją one własnym życiem a nie są wyszyte.
Pogoda dziś była okropna do zdjęć .. ale wrzucam wam to co udało mi się zrobić.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńoй) Прабачце) Менавіта сення я напісала публікацыю пра свайго галубога зайку) І вось бачу, што у вас галубое кацяня) Добры коцік)
UsuńMyszy są przecudne:)
OdpowiedzUsuńO mamo,jakie słodkie;)
OdpowiedzUsuńMysie - Pysie... ;)
OdpowiedzUsuńRóżowe też będą...?
Buuuziole :*
Przesłodka karuzelka:)
OdpowiedzUsuńI ten kotek i myszki rewelacyjne są:)
Takie mają słodkie pyszczki:)
o mamo! Już widzę moją Młodą, jak capirzy łapki w ich kierunku!!!! tez przymierzam się do własnoręcznego skonstruowania karuzeli dla niej. ma taki standardzik z melodyją, ale ona z gatunku tych, co to się szybko nudzą i miśki przestały być w cenie, stąd pomysł, by jej zrobić coś na wymianę :) można kupić niedrogo bazę do karuzeli (się kręci i gra) i o tym właśnie myślałam, ale ta twoja taka delikatna, śliczna....
OdpowiedzUsuń