Misie , misie i jeszcze raz misie. Robię na potęgę bo dzieciaki je uwielbiają :) Matko kochana , kiedyś mi się pomysły skończą. A tym czasem wrzucam wam tu część ostatniej partii. Wybaczcie. Nie nadążam.
Posty , zdjęcia, szycie, wymyślanie co raz nowych wzorów, wystawianie produktów ... ech i wszystko to w odrobinie wygospodarowanego czasu w drzemce Ali lub późnymi wieczorami.
Teraz pracuję właśnie nad karuzelkami nowymi ale o tym później.
Teraz zostawię was z nową porcją misiaków.
I to wszystko "w przerwie"?! Twoja córeczka musi baaaardzo dobrze i dłuuuugo sypiać :) gratuluje pomysłów i efektywności. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMisiowo się zrobiło ;-) Mój faworyt to Miś - helikopter! A zresztą... wszystkie są super! Pozdrawiam i życzę wielu nowych pomysłów ;-)
OdpowiedzUsuńWszystkie misie mi się podobają ;) Są niezwykle kolorowe, optymistyczne i pomysłowe :)
OdpowiedzUsuńWszystkie przesłodkie! Nic dziwnego, ze dzieci za nimi przepadają:)
OdpowiedzUsuńMi też na wszystko ciężko znaleźć czas, albo się szyje, albo siedzi przy komputerze, albo biega za dziećmi....
jakie słodkie ! :D
OdpowiedzUsuńzapraszam do obserwowania :D
przeurocza gromadka :))
OdpowiedzUsuń